RPO zbiera informacje ws. nawałnicy. Rzecznik: Czy system ostrzegania zadziałał prawidłowo?

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Ewa Andruszkiewicz

RPO zbiera informacje ws. nawałnicy. Rzecznik: Czy system ostrzegania zadziałał prawidłowo?

Ewa Andruszkiewicz

Rzecznik praw obywatelskich chce wiedzieć, czy systemy ostrzegania w nocy z 11 na 12 sierpnia zadziałały prawidłowo.

Po katastrofalnej nawałnicy na Pomorzu Biuro Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich w Gdańsku bada okoliczności tragedii, do jakiej doszło w Suszku, sprawdza, czy feralnej nocy systemy ostrzegania zadziałały prawidłowo, a także czy przekazane środki finansowe i wsparcie ze strony rządu są wystarczające do zapewnienia należytej pomocy wszystkim poszkodowanym.

W ramach prowadzonych postępowań przedstawiciele RPO zwrócili się m.in. do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni z prośbą o udostępnienie informacji, czy w piątek, 11 sierpnia, IMGW na bieżąco monitorował i ostrzegał, a jeśli tak - to w jaki sposób, o narastającej sile burzy.

- Wystąpiliśmy ponadto do wojewody pomorskiego, starosty chojnickiego oraz dyrektora Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku z pytaniem o to, jak zadziałał system ostrzegania meteorologicznego, jakie podjęto działania, by ostrzec ludzi przebywających na terenach zagrożonych wystąpieniem nadzwyczajnego zjawiska pogodowego oraz jaki przebieg miała akcja ratownicza - informują przedstawiciele RPO.

Skierowano również zapytania do wojewody łódzkiego i łódzkiego kuratora oświaty, jakimi formami pomocy objęto osoby poszkodowane z obozu harcerskiego w Suszku oraz ich rodziny.

Z uwagi na narastający spór RPO sprawdza także, czy gminy, które w czasie nawałnicy ucierpiały najbardziej, otrzymały wsparcie wojska w adekwatnym do skali zniszczeń zakresie.

- Jednocześnie rzecznik praw obywatelskich w swoich pismach złożył wyrazy ubolewania z powodu tragedii, jaka spotkała mieszkańców regionu objętego nawałnicą - dodają przedstawiciele RPO.

O komentarz zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku. - Przejrzałem wszystkie dokumenty związane z nawałnicą. Nie mam żadnych uwag i zastrzeżeń - system ostrzegania zadziałał bardzo dobrze - zapewnia dr Władysław Sulęta, szef WCZK, i dodaje, że materiały w tej sprawie zostaną rzecznikowi praw obywatelskich udostępnione.

Ewa Andruszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.