Śmieciowy horror w gminie Komorniki. Odpady stoją pod oknami mieszkańców tygodniami. Wójt Jan Broda traci cierpliwość

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Kaczanowski/ Zdjęcie ilustracyjne
Marta Danielewicz

Śmieciowy horror w gminie Komorniki. Odpady stoją pod oknami mieszkańców tygodniami. Wójt Jan Broda traci cierpliwość

Marta Danielewicz

Mieszkańcy gminy Komornik od miesięcy nie mogą poradzić sobie z narastającym śmieciowym problemem. Spółka zajmująca się wywozem odpadów ich zdaniem słabo wywiązuje się ze swoich obowiązków. Nie tylko mieszkańcy, ale i wójt gminy tracą cierpliwość. Mają dość zalegających przed domami worków ze śmieciami.

- Właściwie nie ma dnia, by nowy problem związany ze śmieciami się u nas w gminie nie pojawił

– zaczyna Marek Kubiak, radny gminy Komorniki.

Czytaj: Drastyczne podwyżki za śmieci. Mieszkańcy za wywóz śmieci w 2020 roku zapłacą o ponad 100 procent więcej w powiecie poznańskim

Od kwietnia, gdy wywozem śmieci w gminie Komorniki zajęła się spółka Komunalnik z Dolnego Śląska, zaczął się śmieciowy horror mieszkańców. Najgorzej sytuacja wyglądała w kwietniu i maju. Pojemniki były przepełnione, śmieci stały każdego dnia przed domami nawet kilka tygodni, a spółka Komunalnik nie trzymała się w ogóle harmonogramu wywozu.

- W tej chwili sytuacja wygląda znacznie lepiej, ale nadal odbiega to od ideału. Od kwietnia płacimy 27 złotych za wywóz śmieci, do tej pory płaciliśmy połowę tej kwoty. Oczekiwaliśmy, że wraz ze wzrostem ceny jakość usług będzie lepsza, a pogorszyła się znacznie

– opowiada Kubiak.

Śmieci stały pod domami kilka tygodni

I chociaż teraz śmieci już nie straszą tygodniami, wciąż jest spory problem z trzymaniem się harmonogramu. Każdego dnia spływają skargi na firmę Komunalnik, bo nie dostarczyła worków na śmieci lub odebrała nie te śmieci, co powinna, pobrudziła chodnik, zarysowała komuś auto lub zniszczyła ogrodzenia. Zdarzyło się nawet tak, że wszystkie odpady wrzuciła do jednej śmieciarki.

- Ogromny problem mają mieszkańcy wspólnot w Plewiskach, skąd Komunalnik wciąż nie zbiera śmieci

– mówi Kubiak.
Sam wójt gminy Komorniki traci powoli cierpliwość.

[b]Czytaj: Wywóz śmieci - mieszkańców podpoznańskich gmin czekają podwyżki i nowe obowiązki. Ile zapłacisz? Co musisz robić? Jak segregować odpady?

- Problem jest ze wszystkimi śmieciami, chociaż największy jest z odpadami BIO, bo mieszkańcy wrzucają do koszy worki, a nie powinni. Komunalnik nie chce potem ich zabierać– mówi Jan Broda.

Śmieciowy problem rozwiąże nowy harmonogram?

Wszystkie skargi, które wpływają od mieszkańców do urzędu gminy, wójt przekierowuje dalej do spółki Komunalnik oraz do Związku Międzygminnego Centrum Zagospodarowania Odpadów Selekt. Komorniki to bowiem jedyna gmina należąca do związku, którą obsługuje Komunalnik.

Dorota Lew-Pilarska, przewodnicząca zarządu Selekt przyznaje, że reklamacji jest sporo. - Po rozpoczęciu działalności na terenie gminy przez nową firmę zawsze są jakieś problemy, jednak mam nadzieję, że po wprowadzeniu nowego harmonogramu odbioru odpadów od 1 lipca problemy znikną. Dodam, że na instalacji w Piotrowie Pierwszym zaczęła funkcjonować druga waga, co ułatwi funkcjonowanie zakładu i spowoduje, że pracownicy firm odbierających odpady mniej czasu będą stali w kolejce do wagi celem dokonania wysypu. Do tej pory bywało, że w kolejce stali po 2-3 godziny – zapewnia.

Czytaj: Poznań: Marcin Nowakowski zbiera złom dla zwierząt ze schronisk i... na własny ślub

Wątpliwości mają jednak mieszkańcy i włodarze Komornik.

- Pół roku temu problem ze śmieciami praktycznie nie istniał, a dziś tylko tym tematem żyjemy. Od samego początku krytycznie patrzyłem na Komunalnika, zwłaszcza, że firma ma raczej negatywną opinię w dolnośląskich gminach

– mówi Kubiak.

A mimo to przetarg w Komornikach wygrała. - Zaproponowała kwotę dużo niższą od Remondisu, który nas wcześniej obsługiwał. Remondis przetarg próbował unieważnić, ale sprawę przegrał. Samo przejście właśnie w tym kwietniu było koszmarne, bowiem Remondis zabrał część pojemników, Komunalnik nie zdążył ich dostarczyć. Liczę, że Komunalnik opanuje temat, ale jestem u kresu wytrzymałości – przyznaje wójt Broda.

---------------------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 1% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.