Szampański sylwester w kapciach. A potem czas na zmiany

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Gabriela Bogaczyk

Szampański sylwester w kapciach. A potem czas na zmiany

Gabriela Bogaczyk

Nic na siłę - mówią eksperci. Nowy Rok można świętować zarówno na balu, jak i we własnym łóżku. Sylwester jest pretekstem do zmian, aby stać się lepszym człowiekiem.

Tak naprawdę, nigdy mnie ten dzień specjalnie nie ekscytował. Nie mam potrzeby szaleć na balu, domówce czy z tłumem na pl. Litewskim. Zresztą imprezy do rana mam już dawno za sobą. Inna sprawa, że większość znajomych ma małe dzieci, więc wspólne plany na spędzenie wieczoru zdecydowanie odpadają - przyznaje 33 - letnia Magdalena z Lublina.

Dodaje, że z końcem roku męczy ją podekscytowanie wiszące w powietrzu, odgłosy fajerwerków od 10. rano, czas potrzebny na przygotowania kreacji, makijażu czy fryzury. - Generalnie presja na każdym kroku. Denerwują mnie kolejki w sklepach po szampana i artykuły spożywcze w ilościach, które zaspokoiłyby spokojnie parę osiedli - mówi.

W artykule piszemy:

* dlaczego ludzie wolą spędzać sylwestra w domu

* sylwester jako rytuał przejścia

* noworoczne obrzędy, zabobony i zwyczaje

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

jnn

dobrze gada

Alexander

O jej a co jej nie denerwuje. Znajdź chłopa i zrób sobie dziecko

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.