Tango jest tak otwartym gatunkiem, że może być zarówno klasyką, jak i rozrywką – rozmowa z Bandonegro, laureatami Medali Młodej Sztuki

Czytaj dalej
Fot. fot. Vaiva
Marek Zaradniak

Tango jest tak otwartym gatunkiem, że może być zarówno klasyką, jak i rozrywką – rozmowa z Bandonegro, laureatami Medali Młodej Sztuki

Marek Zaradniak

Rozmowa z Michałem Główką, Jakubem Czechowiczem, Markiem Doleckim i Marcinem Antkowiakiem, czyli zespołem Bandonegro, laureatem Medali Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego” w kategorii „muzyka rozrywkowa”. Partnerem Medali Młodej Sztuki jest Lotto.

Jesteście tegorocznymi laureatami Medali Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego”. Czym jest dla Was ta nagroda?

Jest to wielkie wyróżnienie naszej dotychczasowej działalności oraz zastrzyk motywacji do dalszej pracy twórczej. To wielki zaszczyt znaleźć się w gronie laureatów Medali Młodej Sztuki, pośród tak znakomitych artystów jak Jan A.P Kaczmarek, Agnieszka Duczmal czy Krzesimir Dębski. Cieszymy się, że kapituła doceniła naszą muzykę. Od wielu lat tworzymy, nagrywamy płyty i reprezentujemy wielkopolską kulturę na arenie międzynarodowej, grając na największych festiwalach tanga w Europie. Bardzo miło, że zostało to zauważone i docenione.

Ale zarazem wpisuje się ona w dziesięciolecie Waszego istnienia. Skąd był pomysł, aby czterech facetów z Polski wyspecjalizowało się w mającym korzenie w Argentynie tangu?

Na początku zaczęło się od chęci wspólnego muzykowania i gry w zespole, która bardziej nas fascynowała niż gra solistyczna. Do tego doszła nasza przyjaźń i to, że gramy dokładnie na tych instrumentach, które w tangu były wymagane. Przede wszystkim jednak zafascynowała nas muzyka Astora Piazzolli, który zrewolucjonizował klasyczne tango, dodając do niego elementy jazzu, muzyki żydowskiej i klasycznej, tworząc Tango Nuevo. Dzięki niemu mogliśmy oderwać się w szkole od sztampowego programu klasycznego i poznać nowe gatunki muzyczne oraz eksperymentować, wprowadzać swoje improwizacje i pomysły do jego utworów. Tak zaczęliśmy koncertować, wydaliśmy pierwszą płytę „Tango Nuevo by Astor Piazzolla” i z roku na rok wsiąkaliśmy w tę kulturę, biorąc udział w nowych projektach artystycznych i propagując tango w Polsce i Europie.

Czym jest tango i skąd bierze się ogromna popularność?

Tango to zarówno taniec, jak i gatunek muzyczny, pociągający i budzący wiele emocji. Narodziło się wśród imigrantów żyjących w nędznych dzielnicach portowych w argentyńskim Buenos Aires. Usłyszeć tam można było rytmiczne afrykańskie dźwięki candombe, znanej z Hiszpanii kubańskiej habanery, a także flamenco z Andaluzji czy wpadające w ucho włoskie melodie. Ta wariacja brzmień poprzez improwizację łączyła się w swoistą jedność, dając w efekcie właśnie tango – mieszankę muzyczną, do której szybko dołączono również taneczne kroki, ze skromnymi wpływami polki czy walca. Naszym zdaniem popularność tanga wynika z faktu, że przyczynia się ono do jednoczenia ludzi niezależnie od kultury, wiary, rasy oraz przekonań politycznych. Tango jest międzykulturowe i ponad podziałami. Można w nim odnaleźć żarliwość, tęsknotę czy miłość – emocje, tak bliskie każdemu człowiekowi. To sprawia, że tango tańczone jest na całym świecie i wciąga mnóstwo ludzi. Ze względu na swoją genezę, tango można określić mianem tańca socjalnego. Początkowo tańczono tango w podrzędnych lokalach i domach publicznych.

Jakie są różnice pomiędzy tangiem argentyńskim a tangiem tworzonym w Europie?

Jeśli chodzi o współczesne zespoły tango, to przede wszystkim różnica jest w sposobie gry. Europejskie zespoły grają tango bardziej precyzyjnie i starannie, dbając o jakość dźwięku i intonację. Dla zespołów argentyńskich tango to ich folklor, więc nie przykładają oni takiej wagi do precyzji wykonania. Grają tango bardziej swojsko. Argentyńscy tanguero dużą wagę przywiązują również do pielęgnowania tradycyjnego tanga, sprzeczając się, że muzyka Astora Piazzolli to nie jest tango. W Europie jesteśmy bardziej otwarci na nowe gatunki tanga takie jak electro tango czy tango nuevo. Dlatego Piazzolla zyskał na starym kontynencie tak wielką popularność.

Jak wielkie jest zapotrzebowanie na tango w Polsce?

W Polsce scena tango prężnie się rozwija. Co roku występujemy na dużych międzynarodowych festiwalach w Warszawie, Łodzi czy Krakowie. Współpracujemy z filharmoniami i teatrami, które chcą organizować tangowe koncerty. Rośnie zainteresowanie tańcem, a milongi cieszą się coraz większą frekwencją. Ludzie szukają nowych, ciekawych alternatyw spędzania wolnego czasu. Tango to z pewnością jedna z nich. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości zainteresowanie w Polsce tangiem będzie takie jak w Niemczech czy Francji.

Czy tango to muzyka rozrywkowa, czy już klasyka? A może i to i to? Czy wy muzykę dzielicie na rozrywkową i poważną, czy na dobrą i złą?

Tango jest tak otwartym gatunkiem i ma tyle odmian, że można zaliczać je zarówno do klasyki, jak i do muzyki rozrywkowej. Można łączyć je z jazzem czy rockiem – tak jak w przypadku naszej ostatniej płyty „Hola Astor”, ale też z elektroniką, tak jak robią to zespoły Gotan Project czy Bajofondo. Lubimy słuchać każdej dobrej muzyki, więc nie przejmujemy się za bardzo dzieleniem jej na kategorie.

Które momenty w minionych 10 latach miały dla was przełomowe znaczenie?

Zaczęło się od wygrania prestiżowego konkursu „Pif Castelfidardo” we Włoszech w kategorii Tango Nuevo, gdzie zjechały się najlepsze zespoły tangowe z Europy. Po roku wydaliśmy swój pierwszy album, który został świetnie przyjęty przez krytyków muzycznych. Później zaczęliśmy eksperymentować i łączyliśmy tango z elektroniką oraz robiliśmy tangowe covery. W maju 2016 roku wzięliśmy udział w trasie koncertowej „Atmasfera Tour”, dając 16 halowych koncertów w całej Polsce, występując u boku Edyty Górniak, Mieczysława Szcześniaka, Andrzeja Piasecznego czy Maryli Rodowicz. Graliśmy nawet suport przed Heleną Vondrackovą. Nasz drugi album „Tanchestron”, utrzymany w klimacie tradycyjnego tanga, sprawił, że rozpoczęliśmy intensywną działalność koncertową w całej Europie, grając podczas czołowych międzynarodowych festiwali tango – od Islandii aż po Włochy. W styczniu i lutym 2019 roku, odbyliśmy trasę koncertową w argentyńskim Buenos Aires, dając 16 koncertów w kultowych klubach oraz występując z najlepszymi tancerzami tanga podczas prestiżowego festiwalu Argentina Tango Salon. Po pół roku nasz utwór „Gallo Ciego” został zaprezentowany podczas finałów World Tango Dance Tournament – największej imprezy tango na świecie transmitowanej na żywo w telewizji publicznej w Argentynie. Do tego utworu zatańczyła wyśmienita para z Medelin w Kolumbii. Byliśmy jedynym zespołem z Europy, którego muzyka wybrzmiała podczas tej imprezy. To było niesamowite uczucie.

Jak wpłynęła na was podróż do Argentyny?

Dopełniła nas jako artystów. Sprawiła, że spełniliśmy jedno z naszych największych marzeń. Poznaliśmy i dotknęliśmy tej kultury u samych korzeni. Graliśmy z lokalnymi muzykami oraz spotkaliśmy się z wybitnymi legendami tanga. To sprawia, że nasza muzyka jest jeszcze bardziej autentyczna.

Czy zamierzacie tam wrócić?

Jak tylko nie będzie pandemii, oczywiście, że tak!

Przypomnijmy, co oznacza słowo „bandonegro”?

Bando – duszą tanga jest bandoneon, niemiecki kuzyn akordeonu. Początkowo instrument ten przeznaczony był do muzyki religijnej, jednak z czasem przeniósł się na ulice Buenos Aires i stał się nieodłącznym elementem tanga. Negro – oznacza „czarny” i wskazuje przede wszystkim na kolor bandoneonu, jak i stanowi ukłon w stronę afrykańskich imigrantów, którzy mieli wkład w początki tanga.

Wasza poprzednia płyta zawierała utwory Astora Piazzolli i wasze własne kompozycje. A jaka będzie ta, która ukaże się niebawem? Jakich gości zaprosiliście tym razem?

Płyta „Tangostoria” będzie utrzymana w nurcie tanga tradycyjnego. Znajdą się na niej największe przeboje tanga śpiewanego takiego jak „Sur”, „Remembranza” czy „Ballada Para un Loco”, ale też wyselekcjonowane przez nas najciekawsze tanga tradycyjne, takich kompozytorów jak Juan D’ Arienzo, Alfredo Gobbi, Anibal Troilo, Horacio Salgan czy Astor Piazzolla. Będzie to płyta bardzo atrakcyjna zarówno dla słuchaczy, jak i dla tancerzy! Do współpracy zaprosiliśmy wyśmienitego urugwajskiego wokalistę Andresa Martorell. Singiel „Remembranza” zapowiadający album jest już dostępny na YouTube.

To będzie już czwarta wasza płyta. A jak się aktualnie płyty z tangiem sprzedają?

Nasze płyty bardzo dobrze sprzedają się po koncertach.

Teraz panuje pandemia, ale jakie macie plany, gdy minie? A może dacie kolejny koncert online?

Stwierdziliśmy, że nie będziemy wstrzymywać naszych działań artystycznych z powodu koronawirusa. Uruchomiliśmy akcję crowdfoundingową o nazwie „DIGITAL TANGO ROOM”, gdzie można oglądać nasze koncerty online na Facebook oraz YouTube. W lipcu ukaże się nasza nowa płyta „Tangostoria”. Również pod koniec lipca mamy wrócić do koncertowania i wystąpić na festiwalu w Niemczech. Mamy nadzieję, że od września w pełni ruszymy z naszym kalendarzem koncertowym, który na ten rok jest praktycznie wypełniony. W październiku szykujemy duży koncert w Poznaniu z okazji naszego 10-lecia!

Bandonegro
Poznański zespół, który wykonuje szeroko pojętą muzykę tango. W swoim repertuarze łączy tradycję z nowoczesnością, grając zarówno taneczne tango argentyńskie, jak i bardziej współczesne style. – Chcemy jak najlepiej poznać ten gatunek w każdej jego odsłonie – przyznaje grupa, tworzona przez czterech muzyków: Michała Główkę,Jakuba Czechowicza, Marka Doleckiego oraz Marcina Antkowiaka.

Czytaj więcej: Poznajcie tegorocznych laureatów Medali Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego”: Młodzi artyści otrzymali naszą nagrodę!

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Marek Zaradniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.