Tydzień urlopu czy więcej? Jak efektywnie spędzić wolny od pracy czas [poradnik]

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Jolanta Gromadzka - Anzelewicz

Tydzień urlopu czy więcej? Jak efektywnie spędzić wolny od pracy czas [poradnik]

Jolanta Gromadzka - Anzelewicz

Urlop, by spełnił swoją rolę, czyli dał nam zastrzyk sił i motywację do pracy, musi trwać trzy tygodnie. W okresie urlopowym warto nie włączać komputera czy internetu, za to dużo spacerować itp. Naszym ekspertem w zakresie tego wakacyjnego tematu jest dr hab. med. Tomasz Wierzba, kierownik Katedry i Zakładu Fizjologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Tygodniowy urlop, który funduje nam często pracodawca, nie ma większego sensu? - Ma sens, tylko tak krótki urlop będzie mniej efektywny niż urlop dłuższy - odpowiada nasz ekspert.

Najbardziej optymalny wariant z punktu widzenia teorii wypoczynku jest bardzo trudny do zrealizowania. Dlatego że jeśli zmienimy swoje środowisko, przykładowo wyjedziemy gdzieś daleko, to do tego, by odczuć prawdziwą korzyść ze zmiany warunków, potrzebujemy około trzech tygodni. To jest okres, którego nasz organizm potrzebuje, by zaadaptować się do nowych warunków i je wykorzystać. Tymczasem większość z nas wyjeżdża na weekend lub przedłużony weekend, ewentualnie na tydzień, rzadziej na dłuższy okres. Często zdarza się tak, że jesteśmy gdzieś na łonie natury, w jakimś SPA, w hotelu z basenem gdzieś w ciepłym kraju i nadchodzi trzeci, czwarty dzień, a my zaczynamy odczuwać jakąś nerwowość, bo to właśnie jest moment, gdy nasz dotychczasowy rytm nie zgadza się z tym nowym, aktualnym.

Lepiej wypoczywać raz a dobrze, niż brać urlop kilka razy tylko po tygodniu?

Nie jest to takie jednoznaczne, a wynika z tego, że potrzebujemy tych okresów regeneracji stosunkowo często. Na pewno nie raz na rok czy dwa lata. Nie oznacza to, że za każdym razem musimy zaplanować sobie jakiś wyjazd. Równie dobrze możemy spędzić wolny czas w domu, na balkonie, w ogródku. Sama zmiana trybu życia jest formą wypoczynku. Tu pojawia się jednak inny problem, że mamy pewien usystematyzowany porządek dnia związany z pracą zawodową. Jeżeli nie wyjedziemy, tylko pozostaniemy w tym samym miejscu, to bardzo trudno będzie nam zmienić dotychczasowy tryb życia. Krótko mówiąc - jesteśmy na urlopie, a myślimy, że jesteśmy w pracy. I czegoś nam ciągle brakuje. Druga sprawa to media, które nas otaczają. Wiele osób przychodzi z pracy do domu, włącza telewizor albo komputer i przy nich „zalega”. Część osób bierze więc urlop i powtarza ten schemat, z tym że jeszcze więcej czasu spędza przy telewizorze czy komputerze. Osób, które wykonują intensywną pracę fizyczną, jest obecnie stosunkowo mało. Większość z nas pracuje stacjonarnie, w związku z tym sposobem na przezwyciężenie skumulowanego stresu społecznego jest umiarkowany, ale dłuższy wysiłek fizyczny (najlepiej trwający ponad godzinę), a więc długie spacery, w trakcie których będziemy cieszyć się otoczeniem, przyrodą. Ale również prozaiczne, domowe zajęcia i kontakty z rodziną czy znajomymi, na które wreszcie mamy czas.

Źródłem narastającego zmęczenia w dzisiejszych realiach są nie tylko codzienne zajęcia zawodowe, dojazdy do pracy, ale również to, co robimy później


Jak fizjologia interpretuje termin „odpoczynek”?

Można je zastąpić słowem „regeneracja”. Wbrew pozorom sprawa nie jest taka jednoznaczna. Odpoczynek jest regeneracją po zmęczeniu. Zmęczenie może być zaś fizyczne, psychiczne, ostre i przewlekłe. Bardzo często zdarza się zmęczenie i fizyczne, i psychiczne, możemy mieć wreszcie w ramach zmęczenia przewlekłego objaw, który nazywa się znużeniem. Dochodzi do niego w sytuacjach, gdy przez dłuższy czas wykonujemy pewne czynności, które jednorazowo nawet nas nie męczą, ale powtarzane powodują utratę motywacji i chęci do danego działania i w którymś momencie trzeba ją przerwać.

Która z tych form zmęczenia jest najbardziej niebezpieczna dla naszego zdrowia?

Z ostrym zmęczeniem fizycznym można sobie stosunkowo łatwo poradzić. Trzeba po prostu powstrzymać się od dalszego wysiłku fizycznego przez okres proporcjonalny do obciążenia, które było wcześniej, ewentualnie do dolegliwości wywołanych przez ten wysiłek. Jeśli zaś chodzi o zmęczenie przewlekłe, tu mamy zarówno odmienne mechanizmy neurohormonalne, jak i więcej zagadek do rozwiązania - jakie jest rzeczywiste podłoże takiego zmęczenia? Człowiek jest bowiem istotą społeczną i męczy się nie tylko dlatego, że np. pracuje przez wiele godzin, że nie dosypia, ale również dlatego, że pewna formuła codziennych, systematycznych kontaktów społecznych w miejscu pracy, w rodzinie, w otoczeniu zaczyna wywoływać znużenie i powodować, że potrzebuje on „oddechu”. Jest jeszcze inna rzecz - ludzie mają różne zainteresowania i chcieliby je kiedyś realizować. Jedna osoba marzy, by pojechać na działkę, druga - by wybrać się na ryby, na grzyby, a jeszcze inni, by wyrwać się z dotychczasowego kręgu, ale są też tacy, którzy woleliby w wolnym czasie pomalować mieszkanie czy pogrzebać przy samochodzie. Dla mnie nie jest to atrakcyjna forma wypoczynku, ale dla kogoś innego może być.

Rzuć nałogi: wakacje to świetna okazja, by rzucić palenie, pić mniej kawy, zaaplikować sobie krótką głodówkę, zmienić sposób odżywiania, ograniczyć oglądanie telewizji

Jednak uwolnić się podczas urlopu od laptopa, telefonu komórkowego nie jest łatwo...

Źródłem narastającego zmęczenia w dzisiejszych realiach są nie tylko codzienne zajęcia zawodowe, dojazdy do pracy, ale również to, co robimy później. Pojawił się właśnie ten dodatkowy świat w postaci mediów elektronicznych, przy których szansa prawdziwego, pełnego wypoczynku jest nieduża. Media elektroniczne nadal serwują nam stres społeczny w postaci pasma nieszczęść, co nie jest na dłuższy dystans relaksujące. W okresie urlopowym warto więc nie włączać komputera, internetu, za to dużo spacerować czy jeździć na rowerze, pływać łódką, czytać zaległe książki itp. - co kto lubi. Byle robić coś innego niż zwykle.

Zmień styl życia

Jeżeli pracujesz od rana do wieczora, prowadzisz intensywny tryb życia, nie masz czasu dla siebie, jesteś przemęczony i znerwicowany - zaplanuj urlop z dala od miejsc ruchliwych, zatłoczonych kurortów, dużych domów wczasowych, w których trzeba czekać na kelnera czy walczyć o kosz lub leżak.

Jeżeli dla odmiany ślęczysz przy komputerze, grzebiesz w internecie i wciąż jesteś skazany na towarzystwo tych samych osób, wybierz się na urlop do znanego kurortu. Można tam z perspektywy kawiarnianego ogródka popatrzeć na ludzi, iść potańczyć czy po prostu poznać rodziców dziecka, które wraz z naszym buduje babki z piasku. W przypadku nerwicy zmiana środowiska oraz zmiana stylu życia przyniosą zbawienny efekt.

Jolanta Gromadzka - Anzelewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.