Ukraińcy już nie potrzebują wiz, żeby przyjechać do Polski

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet / Polska Press
Norbert Ziętal

Ukraińcy już nie potrzebują wiz, żeby przyjechać do Polski

Norbert Ziętal

Od 11 czerwca obywatele Ukrainy będą mogli bez wiz wjechać do Polski i Unii Europejskiej. Będą musieli mieć nowy, biometryczny paszport. Ma go już 3 miliony obywateli Ukrainy.

Jutro (17 maja) w Strasburgu przewodniczący Parlamentu Europejskiego oraz ambasador prezydencji Malty w Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdzą przepisy o ruchu bezwizowym dla Ukrainy. W praktyce, już od 11 czerwca, Ukraińcy będą mogli bez wiz, tylko na podstawie paszportów, wjechać do Polski i innych krajów Unii Europejskiej. Chodzi o nowy, biometryczny paszport, o który wystąpiło już 3 mln Ukraińców.

Czy czeka nas zalew taniej siły roboczej we Wschodu i pogorszenie warunków pracy? Czy po 11 czerwca wręcz zakorkują się polsko - ukraińskie przejścia graniczne? Pesymiści twierdzą, że tak. Optymiści są zdania, że Ukraińcy, choć częściowo zapełnią lukę na polskim rynku pracy, a pracodawcy wreszcie będą mogli znaleźć pracowników, a kolejki na przejściach zmniejszą się, bo służby graniczne będą miały mniej dokumentów do skontrolowania.

Zobaczycie, co będzie po 17 maja. Ukraińców najedzie się tak dużo, że my nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Czeka nas emigracja

- straszy ktoś na lokalnym, internetowym forum. Od razu zyskuje liczne grono popierających.

Od 11 czerwca Ukraińcy dołączą do grona obywateli innych państw, którzy do Unii Europejskiej, a więc również do Polski, będą mogli wjechać bez wizy. Wystarczy im sam paszport. Dokument będzie musiał być biometryczny, w którym gromadzonych jest o wiele więcej danych na temat właściciela. Takimi paszportami posługują się obecnie Polacy.

64 procent przyjeżdża dla większych zarobków

Czy mamy się obawiać tego, co się stanie po 11 czerwca?

Ukraińcy to największa nacja obcokrajowców zatrudnionych w Polsce. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznych wynika, że stanowią oni aż 95 procent wszystkich obcokrajowców zatrudnionych w Polsce.

Według raportu agencji pośrednictwa pracy IPF Group, z roku na rok w Polsce pracuje coraz więcej Ukraińców. W przyjeździe do naszego kraju nie przeszkadza im konieczność uzyskania wizy.

IPF Group zbadało, dlaczego Ukraińcy chcą do przyjeżdżać do Polski. Aż 64 procent jako powód podało wyższe niż w swoim kraju zarobki. 39 proc. wybrało nasz kraj z uwagi na bliskość. Tylko 12 proc. wskazało trudną sytuację na Ukrainie.

Agencja zbadała 200 Ukraińców pracujących w Polsce i statystycznie wyszło, że najczęściej są to osoby w wieku od 25 do 44 lat (aż 71 proc.), prawie połowa ma wyższe wykształcenie, co trzeci zasadnicze zawodowe, co piąty średnie. 67 proc. z nich to mężczyźni. Co ciekawe, aż 71 proc. z nich dobrze ocenia polskiego pracodawcę i atmosferę panującą w miejscu pracy. Tylko 3 proc. ma negatywne zdanie. 40 proc. jest zadowolonych z wynagrodzenia, a 35 proc. lubi Polskę. Zaskakujące, ale wśród problemów najczęściej wymieniana jest bariera językowa. Z raportu IPF Group wynika, że pomimo dużych podobieństw naszych języków, na trudności w porozumiewaniu się wskazuje aż 33 proc. ankietowanych.

Ukraińcy już teraz ratują wiele miejsc pracy

Już dzisiaj wielu Ukraińców nie tylko pracuje w Polsce, ale również zakłada u nas swoje firmy. Szczególnie widać to w przygranicznym Przemyślu, zwłaszcza w branży transportowej.

- Nie ma co ukrywać, że Ukraińcy ratują handel w Przemyślu, a co za tym idzie, wiele miejsc pracy - mówi przemyski przedsiębiorca.

Już wiele lat temu zniknął obraz Ukraińca, który na bazarze za grosze sprzedaje towar marnej jakości. Teraz Ukraińcy głównie kupują u nas. W zasadzie wszystko. Od artykułów spożywczych po sprzęt AGD, materiały budowlane. Na granicy, dzięki procedurze tax free, mogą otrzymać zwrot podatku VAT.

Nagłego wzrostu podróżnych nie obawiają się służby graniczne.

- Po zniesieniu obowiązku wizowego obywatele Ukrainy, aby wjechać do Polski, będą musieli spełniać pozostałe wymagania prawa unijnego, kodeksu granicznego Schengen. M.in. muszą mieć ważny dokument podróży uprawniający do przekroczenia granicy, uzasadnić cel i warunki planowanego pobytu oraz posiadać wystarczające środki na utrzymanie

- mówi mjr Elżbieta Pikor, rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. - Nie mogą być osobami, które figurują w bazie SIS jako te, którym należy odmówić wjazdu. Dla funkcjonariuszy Straży Granicznej istotne jest to, że po zniesieniu obowiązku wizowego zakres czynności kontrolnych ulegnie zmniejszeniu. Nie trzeba będzie weryfikować podróżnych w systemie VIS. Mamy nadzieję, że wpłynie to na skrócenie czasu odprawy

Norbert Ziętal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.