Uwaga: osy i szerszenie atakują. Lekarze i strażacy mają teraz ręce pełne roboty

Czytaj dalej
Gabriela Bogaczyk

Uwaga: osy i szerszenie atakują. Lekarze i strażacy mają teraz ręce pełne roboty

Gabriela Bogaczyk

Ból, rumień, obrzęk - to pierwsze objawy ukąszenia bądź użądlenia. Owady są w tym roku wyjątkowo agresywne z powodu gwałtownych zmian pogody. I kąsają jak wściekłe.

- Jeśli ktoś wpada we wstrząs anafilaktyczny, to mamy praktycznie 10 minut na podanie adrenaliny. Bezwzględnie, kiedy po użądleniu spada nam ciśnienie i tracimy przytomność trzeba szybko wezwać pogotowie. Co najmniej raz w tygodniu trafia do nas aktualnie taka osoba z objawami wstrząsu po użądleniu. I tak jest już od maja, bo lato przyszło w tym roku wyjątkowo wcześnie - mówi lek. med. Ewa Trębas-Pietraś, ordynator alergologii w szpitalu przy Al. Kraśnickiej w Lublinie.

Około 3-5 proc. ludzi jest uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych czyli os, pszczół, szerszeni. Ci, co wiedzą o tym, mają ze sobą zawsze leki przeciwhistaminowe i adrenalinę w strzykawce. Gorzej jest w sytuacji, gdy po raz pierwszy pojawiają się groźne objawy.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Gabriela Bogaczyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.