W czasie pandemii wzrosła liczba wydawanych aktów zgonów [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Piotr Samolewicz

W czasie pandemii wzrosła liczba wydawanych aktów zgonów [ROZMOWA]

Piotr Samolewicz

Rozmowa z Jerzym Wiktorem, kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Rzeszowie

Akty stanu cywilnego są bardzo ważnymi dokumentami potrzebnymi do wielu czynności prawnych. Czy pandemia jakoś zmieniła sposób ich wydawania?
Pandemia nie zmieniła nic. Obywatele potrzebują dokumentów do postępowań sądowych, dla notariuszy, na uczelnie, do wzięcia kredytów. Te akty są cały czas w obiegu w kraju i poza granicami. Są dlatego tak ważne, że ustawa stwierdza, że akty urodzenia, małżeństwa i zgonu stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych. Nie można ich podważyć ani żądać czegoś więcej.

W okresie pandemii miała zwiększyć się liczba wydawanych aktów zgonów. Czy tak?
Bardzo znacząco wzrosła. Byliśmy świadkami wielu tragedii. Były osoby, które przychodziły do nas ze szpitali i zgłaszały nie jeden zgon, ale dwa, trzy w jednej rodzinie. Mimo pandemii Urząd Stanu Cywilnego nie pracował zdalnie i nadal nie pracuje zdalnie. Od początku wprowadziliśmy telefoniczne umawianie spraw i obowiązuje ono do dziś. Podobnie małżeństwa umawiamy na godzinę. Wcześniej pracownicy USC przygotowują dokumenty, by interesanci nie musieli czekać w urzędzie. Albo ustala się datę ślubu w Ratuszu, albo wydaje się dokument do ślubu konkordatowego. Umawiamy też w sprawie legalizacji ojcostwa.

Liczba dokumentów uznania ojcostwa też wzrosła?
W 2020 w Rzeszowie było 629 oświadczeń o uznaniu ojcostwa, nieco mniejsza liczba była w 2021 roku.

Kiedy można uznać dziecko?
Gdy nie pochodzi z małżeństwa, to wówczas można uznać dziecko od razu przy sporządzeniu aktu urodzenia. Przychodzą matka i ojciec biologiczny dziecka (tylko on może uznać dziecko) i składa oświadczenie o uznaniu ojcostwa. Wtedy rodzice otrzymują od nas odpis aktu urodzenia dziecka, my dziecku generujemy numer PESEL i meldujemy. Sprawa jest załatwiana kompleksowo podczas jednej wizyty w urzędzie. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dziecko uznać później, po sporządzeniu aktu urodzenia. Dziecko można uznać do 18. roku życia. W tym kontekście dodam, że bardzo wzrosła liczba uznań dzieci poczętych, czyli przed urodzeniem. Po urodzeniu dziecka nie trzeba już dokonywać tych czynności, a bywa i tak, że szpitale wymagają oświadczenia od ojców o uznaniu dziecka w sytuacji, gdy chce on odwiedzić mamę swojego dziecka i wykonać jakiekolwiek czynności.

Z tego wynikałoby, że rośnie liczba związków nieformalnych?
Takich statystyk nie prowadzimy, ale zaobserwowałem, że sporo osób, które decydują się na uznanie ojcostwa jeszcze przed zawarciem małżeństwa, po roku, dwóch zawierają je. Często zdarza się, że małe dzieci lub już podrośnięte biorą udział w ślubach swoich rodziców w ratuszu. Co nie musi być złe. Zdarza się i tak, że starsze dzieci podczas tych ceremonii podają rodzicom obrączki. To są bardzo sympatyczne uroczystości.

Których małżeństw jest więcej? Konkordatowych czy cywilnych?
W 2020 roku ogólna liczba zawartych małżeństw w Rzeszowie wyniosła 926, w tym było 333 małżeństw cywilnych, 445 w formie konkordatowej i 148 małżeństw zawartych poza granicami kraju i zarejestrowanych w naszym urzędzie. 11 ślubów zostało udzielonych poza lokalem urzędu. Spośród tych jedenastu ślubów dziesięć odbyło się w miejscach wyznaczonych na życzenie narzeczonych, jeden ślub nastąpił w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia lub pozbawienia wolności. Gdy osoby są obłożnie chore, gdy nie mogą się poruszać, to wtedy udzielamy ślubu poza urzędem, może to być mieszkanie prywatne i szpital. Wiele osób przed trudnymi zabiegami decyduje się zawrzeć małżeństwo. Także osoby niechodzące. Wszystkie one nie ponoszą kosztów związanych ze ślubami. Natomiast jeśli ktoś sobie wymarzy ślub poza urzędem, to musi zapłacić dodatkową opłatę 1000 zł. Ale nie ma mowy o dowolnych miejscach. Przepis określa, że muszą być one wygodne do zawarcia małżeństwa, bezpieczne dla wszystkich uczestników postępowania i zapewniać ich powagę. Uprzedzę pytanie, nie było żadnych sytuacji skrajnych, w których byśmy odmówili udzielenia ślubu. Zazwyczaj te małżeństwa są zawierane w hotelach, wiosną i latem w ogrodach i restauracyjnych altanach. W pandemii tych ślubów ze względu na ograniczenia było bardzo mało. Z powodu ograniczeń osoby pragnące wziąć ślub przeżywały stres, bo niejednokrotnie musiały odkładać go kilka razy. Szczególnie spotykało to osoby mieszkająca poza krajem, a chcące zawrzeć ślub w kraju w towarzystwie rodzin i znajomych. W 2021 roku zostało u nas zawartych wszystkich rodzajów małżeństw 1054. Jeśli chodzi o urodzenia, to w 2020 roku w Rzeszowie urodziło się blisko 10 tys. dzieci. Z tej liczby przybyło nam nowych mieszkańców ok. 2 100. Oznacza to, że w Rzeszowie rodzą kobiety z całego Podkarpacia. Jest tak od wielu lat. Ma na to wpływ szpitalna infrastruktura. W 2021 roku wszystkich urodzeń w porównaniu z rokiem 2020 spadła o ok. 800, a jeżeli chodzi o obywateli miasta, to ta liczba nie spadła i wyniosła ok. 2 100.

Urodzenie dziecka można zgłosić bez wychodzenia z domu przez platformę epuap.gov.pl. Wystarczy tylko założyć konto na tej platformie a program już poprowadzi obywatela. Otrzymuje on albo w formie papierowej albo elektronicznej odpis aktu urodzenia, zaświadczenie o nadaniu nr pesel i zameldowanie. Przez epuap.gov.pl można złożyć wniosek o wydanie odpisu aktu urodzenia a także uiścić opłaty skarbowe.

Czy można nadać swojemu dziecku każde imię?
Nie. Przytoczę taką historię. Pewna kobieta przed urodzeniem dziecka zasypywała urzędy stanu cywilnego w kraju, także rzeszowski, pytaniem, czy urząd nada jej dziecku imię Lucyfer. Koledzy pytali się mnie, czy jej odpisywać. Mówiłem, że nie, aż urodzi dziecko i złoży formalny wniosek. I urodziła je, ale imię dała już inne…

Przepisy są precyzyjne. Imię nie może być ośmieszające, obrażające, musi wskazywać na płeć dziecka, nie może być w formie zdrobniałej. Ale ta ostatnia kategoria jest liberalniej traktowana. Kiedyś nie można było dać dziecku na imię Kuba, teraz już to imię się usamodzielniło. Oprócz tych przepisów nie ma twardych reguł postępowania, to język musi sam sobie dać radę w tej dziedzinie. W Polsce nie ma spisu imion, jak w innych krajach, jakie można nadać dziecku. Kiedyś był tylko spis pomocniczy, ale go już nie ma. Przepisy są więc liberalne, nie zabraniają na przykład danie dziecku obcojęzycznego imienia. Ale takich sytuacji mamy niewiele. Natomiast zdarza się to w przypadku polskich dzieci urodzonych poza granicami kraju, gdyż ich rodzice często nadają im imiona w obcym brzmieniu, by ułatwić ich wymowę. Jest to zrozumiałe, dlatego godzimy się na zmiany typu Grzegorz na Gregory. Wg ustawy zmiany imienia i nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, szczególnie wtedy gdy imię czy nazwisko jest ośmieszające lub nielicujące z godnością człowieka. Obowiązuje zasada trwałości nazwisk. Zmianę nazwiska czy też imienia trzeba dobrze uzasadnić.

Zdarzają się odmowy w tym względzie?
Tak. Nie można zmienić nazwiska na nazwisko osoby znanej, chyba że się udowodni, że ktoś w rodzinie nosi takie nazwisko. Z tym że ustawa zawęża pojęcie „rodziny” do kręgu najbliższych, do żony i męża. Ale można zmienić nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione. Często dochodziło do tego w poprzednim systemie i w latach 90. Często przywracano stare nazwiska z odciętymi przydomkami szlacheckimi albo z cząstkami de.

Ile par małżeńskich czeka w Rzeszowie na jubileusze?
100 par. Uroczystości wręczenia odznaczeń przez prezydenta miasta odbywają się na bieżąco, tyle że w warunkach pandemicznych zapraszaliśmy mniej par, 10-12. Procedura trwa ok. 3 miesięcy.

A ile żyje stulatków w Rzeszowie?
Coraz mniej. W tym roku 18. W roku 2021 mieliśmy 10. Podobnie jak w przypadku jubileuszów małżeńskich wyszukujemy w naszych księgach takie osoby i proponujemy im uroczystość w domu z udziałem prezydenta miasta. Prezydenta mogą też zaprosić bliscy stulatków.

Jeśli chodzi o stulatków i małżonków, mieliśmy taką sytuację, która chyba nie zdarzyła się gdzie indziej w kraju. W jednym roku stulecie obchodziła żona, w następnym mąż, i dwie uroczystości urodzinowe organizowali im sąsiedzi z bloku. Ci małżonkowie przeżyli chyba 102 lata. Najstarszy rzeszowianin ma 105 lat, a rzeszowianka 104. Kilkanaście lat temu mieliśmy taką sytuację, że pewien mężczyzna, były żołnierz obchodził 100. urodziny. Był w fantastycznej formie. Został zaproszony do ratusza. I ja tego pana jeszcze ożeniłem z jego opiekunką. Ślub odbył się w jego domu. W tym roku dwie pary obchodzą 70-lecie małżeństwa, a osoby o najdłuższym stażu małżeńskim w Rzeszowie przeżyły ze sobą 73 lata.

Piotr Samolewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.