W kolejce do specjalistów. Do kogo dostaniemy się jeszcze w tym roku

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Gabriela Bogaczyk

W kolejce do specjalistów. Do kogo dostaniemy się jeszcze w tym roku

Gabriela Bogaczyk

Nowy rok oznacza również nowe listy oczekujących do lekarzy specjalistów. Wielu uznanych medyków ma już kalendarze wypełnione do końca grudnia. Dlatego sprawdzamy, gdzie najszybciej można się dostać do lekarzy.

Jeszcze nie wszystko stracone. Pacjenci mogą spokojnie zapisać się na wizytę do pobliskiej przychodni. Praktycznie z dnia na dzień można skorzystać w Lublinie z porad: alergologa, dermatologa, pulmonologa, chirurga, ginekologa czy urologa. Natomiast najdłużej czeka się do: endokrynologa, hematologa, kardiologa, nefrologa lub neurologa.

- U nas nie ma większych problemów z zapisami. Do większości poradni czeka się kilka dni. Np. do endokrynologa czy kardiologa termin oczekiwania wynosi kilka miesięcy, ale tylko ze względu na to, że niepotrzebne są częstsze kontrole. Zazwyczaj dotyczy to pacjentów z przewlekłymi chorobami - tłumaczy lek. med. Adam Umer, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Specjalistycznej przy alei Kraśnickiej.

Natomiast w przychodni przy ul. Weteranów najdłużej czeka się na świadczenia rehabilitacji dziennej. To aż 104 dni.

- W ośrodku rehabilitacji dziennej oferujemy m.in. masaże i fizjoterapię. Kolejka wynika z tego, że wzrosła nam liczba pacjentów z 56 do 82. Niestety, nie mamy wpływu na to, by przyspieszyć te terminy, bo jesteśmy zależni od kontraktu z NFZ, który jest na takim samym poziomie jak rok wcześniej - wyjaśnia Mirosław Biedroń z grupy Centermed.

W kolejce do specjalistów. Do kogo dostaniemy się jeszcze w tym roku
Małgorzata Genca Tak długa kolejka pacjentów ustawiła się 6 września 2016 r., gdy rozpoczęły się zapisy do specjalistów w przychodni przy ul. Weteranów.

Przy Weteranów udało się z kolei skrócić kolejki do alergologa (z 29 do 15 dni) czy neurologa (54 do 43 dni). Do diabetologa czeka się średnio 29 dni, a do chirurga naczyniowego 3 miesiące.

Zdecydowanie najdłuższe kolejki są w Lublinie do badania rezonansem magnetycznym. Szpital MSW przy Grenadierów proponuje termin na lipiec, szpital psychiatryczny na sierpień. Do SPSK4 dostaniemy się we wrześniu, a w SPSK1 w listopadzie. Z kolei badanie tomografem komputerowym możemy wykonać już w lutym np. w szpitalu im. Jana Bożego i szpitalu im. kard. Wyszyńskiego.

A jak wygląda sytuacja z popularnymi zabiegami? Na wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego można czekać w Lublinie nawet do 2019 roku, ale najszybciej, bo już 3 marca, zoperują chętnych w szpitalu przy Staszica, a 30 czerwca w szpitalu MSW. Natomiast endoprotezoplastyka stawu kolanowego możliwa jest np. w SPSK4 w 2025 roku, w szpitalu przy Kraśnickiej w 2019 roku, a w Szpitalu Wojskowym w listopadzie 2018 roku. Co ważne, SPSK1 ma pierwszy wolny termin już pod koniec marca tego roku.

Jeśli ktoś chce się dostać jak najszybciej na operację zaćmy, to powinien wybrać Szpital Wojskowy, bo lekarze gotowi są operować już w lipcu. Z kolei do kliniki okulistyki przy Staszica poczekamy około roku.

Do Świdnika, Łęcznej i Puław

Coraz więcej pacjentów próbuje omijać kolejki w Lublinie i wybiera się do swoich lekarzy, którzy przyjmują także na NFZ w innych miejscowościach, najczęściej pod Lublinem.

- Pacjenci korzystają z takiej możliwości, ponieważ średni czas oczekiwania jest z pewnością krótszy niż w większych miastach. A wielu naszych specjalistów przyjmuje na co dzień również w Lublinie. Pacjenci o tym wiedzą, dlatego wśród chorych mamy też osoby spoza Świdnika - wyjaśnia Małgorzata Łaban z SPZOZ w Świdniku.

Krótsze listy oczekujących zachęcają także do przyjazdu do Puław. - Są tacy specjaliści, do których można się dostać bez kolejki, czyli w dniu zgłoszenia. Mam na myśli np. poradnie alergologii dziecięcej, chirurgii ogólnej, nefrologii czy okulistyki - mówi dr n. med. Ewa Warchoł-Sławińska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Puławach. I dodaje, że puławska przychodnia ma jeden z najszybszych terminów przyjęć.

- Wynika to z tego, że dbamy o kolejki i sprawdzamy regularnie, ile pacjenci muszą czekać. Jeśli z kolei nie mogą przyjść na umówioną wizytę, to informują o tym wcześniej rejestrację. Szkoda, żeby te miejsca przepadały, bo ktoś potrzebujący mógłby w tym czasie skorzystać z porady - dodaje zastępca dyrektora ds. lecznictwa w SPZOZ w Puławach.

Również w pobliskiej przychodni w Łęcznej kolejki do specjalistów są znacznie krótsze. - Pierwszy wolny termin do chirurga plastycznego to 30 stycznia, a do neurologa 15 lutego. Z leczenia za pomocą komory hiperbarycznej można skorzystać już 6 lutego. To zabiegi skierowane do pacjentów z ciężkimi ranami, np. po oparzeniach lub amputacji czy ze stopą cukrzycową - wyjaśnia Krystyna Maziarz, kierownik Rejestru Usług Medycznych w SPZOZ w Łęcznej.

Nie zapomnisz o planowanej wizycie - przychodnia wyśle ci SMS

Przypomnijmy, że lubelski NFZ od października wysyła SMS-y z przypomnieniem o zbliżającej się wizycie u specjalisty, co ma spowodować skrócenie kolejek. Chodzi o onkologa, kardiologa, ortopedę i endokrynologa.

- Rezerwując wizytę u lekarza specjalisty z wyprzedzeniem, pacjent nie jest w stanie przewidzieć, czy danego dnia o danej godzinie będzie mógł się stawić u lekarza. Jednak gdy już wie, że wizyta nie dojdzie do skutku, warto żeby ją odwołał. Dodatkowo wolne terminy wizyt zostaną zaproponowane innym pacjentom oczekującym na poradę specjalisty - wyjaśnia Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego funduszu.

Zaznaczmy, że lubelski NFZ wydał średnio 1,9 tys. złotych na opiekę medyczną dla jednego pacjenta w 2015 roku. To o 200 złotych więcej niż rok wcześniej. W 2014 roku budżet lubelskiego NFZ wyniósł 3,6 mld zł, a w 2016 roku 3,9 mld złotych. Prezes Fundacji „My Pacjenci” dodaje, że NFZ wydaje rocznie 8 proc. na leczenie ambulatoryjne specjalistyczne, a na leczenie szpitalne prawie 50 proc.

- A to właśnie do lekarzy specjalistów są najdłuższe kolejki. Nie zrobiliśmy nic, żeby zwiększyć finansowanie opieki specjalistycznej, nie możemy więc oczekiwać skrócenia kolejek. Im dłuższe kolejki do lekarzy z funduszu, tym więcej pacjentów trafia do prywatnych gabinetów lekarzy specjalistów. Wniosek narzuca się sam, że kolejki do AOS (ambulatoryjna opieka specjalistyczna - dop. red.) to trwała strategia kolejnej ekipy na Miodowej (siedziba Ministerstwa Zdrowia - dop. red.) - uważa Ewa Borek, prezes Fundacji „My Pacjenci”. I tłumaczy, że obecna ekipa idzie nawet dalej: - Próbuje zlikwidować cały segment ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, żeby móc ogłosić, że nie ma już kolejek. Jest to sprytne, ale nie zmienia faktu, że największym beneficjentem kolejek do specjalistów są sami specjaliści.

Listy oczekujących do specjalistów, na badania i zabiegi dostępne są na stronie internetowej www.kolejki.nfz.pl. Informacje aktualizowane są co tydzień w piątek. Dlatego, np. w środę lub czwartek terminy mogą być już nieaktualne.

- Dane te przygotowują i przekazują do NFZ poszczególni świadczeniodawcy. Dodatkowo pacjenci z naszego regionu mogą uzyskać informacje o czasie oczekiwania na świadczenia zdrowotne dzwoniąc na numer bezpłatnej „infolinii kolejkowej” pod nr 800 804 003 - doradza Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego funduszu.

Potrzebujesz porady lekarskiej? Sprawdź wolne terminy i czas oczekiwania na wizytę lekarską w przychodniach specjalistycznych i szpitalach - kliknij TUTAJ

Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.