W mieście liczą się tylko duże drzewa. To majątek, który daje konkretne korzyści

Czytaj dalej
Fot. Szymon Spandowski
Szymon Spandowski

W mieście liczą się tylko duże drzewa. To majątek, który daje konkretne korzyści

Szymon Spandowski

Rozmowa z dr inż. Marzeną Suchocką, wykładowcą w Katedrze Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, a także kierowniczką Zespołu Badań i Analiz Stanu Zdrowotnego Zadrzewień na Terenach Zurbanizowanych w Instytucie Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.

O tym, że jedynym ratunkiem dla borykających się ze skutkami zmiany klimatu miast i ich mieszkańców są drzewa, na szczęście już nikogo nie trzeba przekonywać. A jakie te drzewa powinny być?

Zdecydowanie duże. Mówi się, że jedno duże drzewo można zastąpić przez 1200 sadzonek. Ja uważam, że nie da się go zastąpić niczym. Z całą swoją bioróżnorodnością, ze wszystkimi usługami ekosystemu, jakie świadczy ludziom w miastach, jest nie do zastąpienia. Kluczowym czynnikiem jest tu czas. Aby mieć duże drzewo, trzeba czekać 200 lat. Ani my, ani nasze dzieci tego nie dożyją. Tymczasem wycina się je w ciągu kilku minut, no może godziny. To jest najkrótsza diagnoza problemu.

Mówi pani 200 lat. Są tacy, którzy uważają, że 40-letnie drzewo rosnące w mieście jest już do niczego.

Zacznijmy od tego, że drzewa są częścią majątku trwałego miasta. Tak samo jak budynki, jak drogi, drzewa mają wartość. Kiedy sadzimy drzewo, inwestujemy. Tak jak inwestujemy w drogę czy coś innego. Kiedy już je posadzimy, to ono przez długi czas będzie nam przynosiło korzyści. To jest policzone, jak takie korzyści wyglądają. Polecam książkę „Zielony kapitał miast” Haliny Barbary Szczepanowskiej i Marka Sitarskiego. Autorzy wyliczyli w złotówkach, ile drzewo zarabia. Duże drzewo przynosi rocznie korzyści rzędu ponad 580 zł. Jakie to są korzyści? Oczyszcza powietrze, obniża temperaturę, poprawia gospodarkę wodną i to się przekłada na bezpośrednie zyski. Warszawa ma około 9 mln drzew, policzmy sobie zatem, jakie to są wartości. Zależy nam jednak na dużych drzewach i długim okresie świadczenia tych usług. Optymalnie powinny one trwać 100 - 160 lat, tak się oblicza długość życia drzewa w mieście w normalnych warunkach. Jeżeli jednak te warunki są stresowe, czyli na przykład przebudowaliśmy drogę uszkadzając drzewo w stopniu krytycznym, to wtedy będzie ono nam służyło sześć, osiem lat. Czyli nasza inwestycja po tych sześciu, ośmiu latach jest tracona. Nam powinno zależeć na tym, aby drzewa służyły jak najdłużej.

Przepraszam za dziwne pytanie, ale muszę je zadać. Nie robiła pani przed naszą rozmową rekonesansu w internecie i nie mówi teraz o wartości drzew dlatego, że ten temat jest ostatnio u nas często poruszany?

Absolutnie nie! Siedzę w górach, ani mi to w głowie. Na całym cywilizowanym świecie jest to oczywistość. Od wartości drzew trzeba zacząć, aby w ogóle móc nimi gospodarować.

Ma pani rację, ale w takim razie nam do cywilizowanego świata strasznie daleko. Mam wrażenie, że dla wielu gospodarzy polskich miast drzewa są przede wszystkim problemem, przeszkodą w rozbudowie.

Nie zgodzę się z panem, np. w Warszawie bardzo trudno było przekonać drogowców do budowy podwieszanych chodników. Niedawno podpisali jednak zgodę na coś takiego przy Akademii Medycznej. A Zarząd Zieleni Warszawy ma już kolekcję podwieszanych chodników, zaprojektowanych przez inżynierów drogownictwa.

Co to są podwieszane chodniki?

Nie tylko chodniki. Drogę rowerową, parking czy nawet drogę dla samochodów można zbudować tak, aby nie uszkodzić systemów korzeniowych drzew. Takie rozwiązanie jest zresztą w najprostszym wariancie tańsze od normalnego chodnika. Chodzi o to, że nad korzeniami, w strefie ochronnej drzewa, prowadzimy chodnik niczym rampę albo taras. Z płyt, z kostki - na każdą nawierzchnię jest sposób. Robi się tak od lat 60., w Nowym Jorku jest to na przykład standardem. Dzięki temu drzewa, których korzenie nie zostały podczas inwestycji uszkodzone, mogą żyć nawet 160 lat. Takie rozwiązanie jest również w standardach utrzymania zieleni w Warszawie, sama je wpisałam.

Na zamówienie władz Wrocławia opracowała pani również standardy ochrony drzew w inwestycjach. Prosty, oparty głównie na ilustracjach poradnik z informacjami, co robić podczas różnych budów, a czego trzeba unikać. Moim zdaniem coś takiego powinno być biblią wszystkich zarządców dróg, włodarzy i innych inwestorów.

To informacja wizualna. Do każdej planszy projektowej dołącza się kod QR, który po zeskanowaniu przekierowuje nas do karty z wytycznymi. Wystarczy zeskanować kod, aby dostać łatwą, szybką informację, np. na temat ogrodzenia ochronnego, drogi technologicznej, cięcia w korzeniach, cięcia w koronie itp. Tak robią od lat Brytyjczycy, skutecznie chroniąc swoje drzewa. Co ważne, karty weszły do użycia jako zarządzenie prezydenta Wrocławia, czyli są prawem lokalnym.

Czy mógłbym do internetowej wersji naszej rozmowy dołączyć link odsyłający do tego poradnika?

Tak, to informacja publiczna.

Podobno miasto jest przyjazne dla mieszkańców, kiedy ma 45 - 55 proc. pokrycia koronami drzew. Wtedy nawet takie upały. jak mieliśmy w czerwcu, stają się znośne.

Tak, te 45 - 55 proc. to optimum, kiedy powietrze jest czyste, jest chłodno, a gospodarka wodna działa jak należy.

A co to znaczy pokrycie koronami drzew?

To taki współczynnik planistyczny. Robimy zdjęcie miasta i patrzymy, w ilu procentach jest ono zacienione przez drzewa.

Jak to wygląda w Polsce?

Na warszawskiej Pradze jest 8,5 proc. Naprawdę jest gorąco i naprawdę nie jest przyjaźnie. Beton kumuluje ciepło i nie chłodzi się nawet nocą. To jest bardzo stresujące dla organizmów ludzi. Człowiek w takich warunkach nie odpoczywa. Liczba zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza i wysokimi temperaturami, rośnie. To już naprawdę nie są żarty.

Do naszych włodarzy zaczyna to docierać. A jak wyglądają miasta tam, gdzie już dawno to dotarło?

Podam przykład Waszyngtonu, którego władze bardzo dbają o komfort swoich mieszkańców. Za 5 lat stolica USA będzie w 45 proc. pokryta koronami drzew.

Zobacz koniecznie! Informacja Urzędu Miasta Wrocławia na temat Kart informacyjnych do standardów ochrony drzew w inwestycjach

Karty informacyjne - Organizacja placu budowy

Karty informacyjne - Monitoring drzew na placu budowy

Karty informacyjne - Ogrodzenie strefy ochronnej drzew

Karty informacyjne - Ochrona gleby przez zanieczyszczeniem i zagęszczeniem

Karty informacyjne - Ochrona korzeni

Karty informacyjne - Ochrona pni

Karty informacyjne - Ochrona koron drzew

Karty informacyjne - Podniesienie/obniżenie poziomu gruntu

Karty informacyjne - Prace budowlane w strefie ochronnej drzew

Karty informacyjne - Nawierzchnie w systemie korzeniowym drzew

Karty informacyjne - Budowle w strefie ochronnej drzew

Karty informacyjne - Projektowanie i zagospodarowanie terenu w strefie ochronnej drzew

Szymon Spandowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.