W tropiki jedźmy z podręczną apteczką

Czytaj dalej
Fot. Anna Kurkiewicz
Gabriela Bogaczyk

W tropiki jedźmy z podręczną apteczką

Gabriela Bogaczyk

Rozmowa z lek. med. Anną Skublewską-Karską z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Lublinie o tym, jak zadbać o zdrowie w czasie wakacyjnych podróży.

O czym warto pamiętać wybierając się w podróż do egzotycznych krajów?

Coraz więcej osób wyjeżdża w dalekie, egzotyczne rejony świata. Obserwujemy, że bardzo zwiększyły się wyjazdy do Azji. Polacy wybierają kierunek Tajlandia i Indie, bo w Afryce zrobiło się niebezpieczne. A trzeba pamiętać, że w krajach tropikalnych istnieją zupełnie inne choroby niż u nas, w Europie. Dlatego planując podróż, około 8 tygodni przed terminem wyjazdu, dobrze jest zgłosić się do ośrodka medycyny podróży, gdzie odpowiednio przeszkoleni lekarze udzielą informacji dotyczących różnych niebezpieczeństw, które mogą czyhać na turystów.

O jakich szczepieniach nie można zapomnieć?

Szczepienia dzielimy na obowiąz-kowe i zalecane. Ze szczepień obowiązkowych warto wspomnieć o żółtej gorączce, czyli febrze. Bez tej szczepionki nie można wjechać do niektórych krajów Afryki. Przykładowo, w Arabii Saudyjskiej jest jeszcze obowiązkowe szczepienie przeciwko meningokokom. Reszta szczepień jest zalecanych. My w szczególności polecamy wszystkim szczepienia przeciw WZW typu A, czyli żółtaczce pokarmowej, durowi brzusznemu, a także przypominające szczepienie na błonicę, tężec i polio. Możemy jeszcze zaszczepić się na cholerę, wściekliznę i japońskie zapalenie mózgu. Wszystke szczepienia wpisujemy do międzynarodowej książeczki szczepień, którą podróżny zabiera ze sobą.

A jak się bronić przed malarią?

Przeciw malarii nie ma szczepionki, dlatego możemy stosować tylko profilaktykę malaryczną oraz zabezpieczać się przed komarami, które przenoszą malarię. Lekarze przed podróżą wypisują leki profilaktyczne na malarię, jeśli istnieje ryzyko zakażenia. Namawiamy, żeby brać je w trakcie wyjazdu, bo to zmniejsza ryzyko zachorowania. Zaznaczam, że nie ma żadnego stuprocentowego leku przeciw malarii, ale możemy przynajmniej zmniejszyć ryzyko zakażenia.

Z jakimi jeszcze zagrożeniami spotkamy się w tropikach?

Najczęstszą chorobą wyjazdową są biegunki, czyli tak zwana zemsta faraona. Ma to związek z tym, że w krajach egzotycznych spotykamy się z inną florą bakteryjną i wirusową, inny jest rodzaj jedzenia, przygotowań do posiłku. Sporo zakażeń rozwija się poprzez tzw. choroby brudnych rąk. Są to schorzenia przenoszące się w dużej mierze drogą pokarmową poprzez spożycie skażonych pokarmów. Również woda może nam za-szkodzić, jeśli nie jest butelkowana.

Co powinniśmy spakować do podręcznej apteczki?

Podstawa to leki przeciwmalaryczne oraz przeciwbiegunkowe. Ważne są też elektrolity, żeby uzupełnić witaminy i minerały przy odwodnieniu oraz probiotyki. Oprócz tego w apteczce powinny się znaleźć bardzo dobry środek odstraszający komary oraz kremy z filtrem. Przydadzą się też jakieś środki opatrunkowe czy od poparzeń słonecznych. I najważniejsze, musimy zabrać leki, które przyjmujemy na stałe w Polsce.

To, że dobrze się czujemy w czasie wyjazdu oraz po powrocie, nie musi wcale oznaczać, że jesteśmy zdrowi.

Zawsze uczulam, że gdyby wystąpiły u pacjenta jakieś dziwne dolegliwości albo objawy przypominające grypę, czyli gorączka, nocne poty, bóle mięśniowe, to należy powiedzieć lekarzowi rodzinnemu, że wcześniej było się w tropikach, bo może się okazać, że to właśnie malaria. A malarię bardzo dobrze się leczy, ale pod warunkiem, że jest szybko rozpoznana. Niewielki procent pacjentów wraca po podróży z chorobami, ale takie przypadki się zdarzają. Wtedy leczenie odbywa się w poradni chorób zakaźnych, a w poważniejszych przypadkach kierujemy do Instytutu Chorób Tropikalnych w Gdyni.

A co by było, gdybyśmy się nie zaszczepili?

Trudno powiedzieć. Może nic, a może akurat byśmy zachorowali. Pamiętam, że mieliśmy pacjenta, który pojechał na motorze dookoła całego świata, więc zaszczepił się na wszystko. Najniebezpieczniejsze kraje pod względem chorób zakaźnych to Afryka Subsaharyjska czyli rejony RPA, Kenii czy Nigerii. Z kolei Azja jest dość bezpieczna, gdy dobrze się przygotujemy do wyjazdu, bo stan higieniczny w tych krajach jest dość marny.

Gabriela Bogaczyk

Zajmuje się ochroną zdrowia i sprawami społecznymi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.