Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Doda: nie będę aktorką. Lubię pośmiać się z publicznością, a tu nie mogę

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Słupski/materiały prasowe
Magdalena Nowacka-Goik

Doda: nie będę aktorką. Lubię pośmiać się z publicznością, a tu nie mogę

Magdalena Nowacka-Goik

Dorota Rabczewska „Doda” zagrała w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. I zagrała świetnie! Nam opowiada, dlaczego zdecydowała się na aktorstwo, co sądzi o recenzjach i czy chce grać i zostać gwiazdą dramatycznej sceny. A także o innych planach, duchu rywalizacji i spełnianiu marzeń. O kinie i miłości, I o tym, że nie planuje małżeństwa. Przynajmniej jutro...

Dorota Rabczewska na scenie w roli szekspirowskiej Julii, czy raczej Lady Makbet? Dwie bardzo różne role, choć obie tragiczne. Romantyczna i nieszczęśliwie zakochana, czy jednak żądna władzy zbrodniarka? Którą pani wybiera?
Muszę wybrać? To… żadna mi nie pasuje.

Zatem jeśli nie te role, to jakie? Bardziej współczesne?
Znów odpowiem tak samo. Tak naprawdę aktorstwo jest mi bowiem bardzo dalekie, sama jestem do bólu autentyczna, spontaniczna, szczera, bezpośrednia w tym, co mówię, co czasem przysparza mi wrogów. Nie kalkuluję, nie zakładam masek.

No ale zmierzyła się pani z aktorstwem, i to na scenie, godząc się na udział w sztuce Krzysztofa Materny „Słownik Ptaszków Polskich”. Wiem, że się pani wahała. Co więc przekonało ostatecznie? Bo to jednak nie był przymus, tylko świadoma decyzja...
To był podstęp, taktyka Krzyśka (Materny – przyp. red). Najpierw mi dał scenariusz. Powiedziałam, że nigdy go nie przeczytam. Zasugerował wtedy, żebym to zrobiła za jakiś czas, a następnie zaprosił mnie na próbę czytaną. Bałam się, że będę odstawała od innych, dalej nie byłam przekonana. Więc zapewnił mnie, że będzie dublerka. Oczywiście okazało się później, że żadnej dublerki nie było. A jak nauczyłam się na pamięć tekstu wcześniej przed innymi aktorami, no to już poszło.

Angelika, dziewczyna dresiarza, którą gra Dorota Rabczewska, może niektórym kojarzyć się z takim wizerunkiem Dody, jaki pamiętamy sprzed piętnastu lat, takim, jaki zapamiętali go na przykład widzowie reality show „Bar”. Ale dzisiaj jednak Doda 
to dojrzała kobieta. Trudno było nagle wrócić na scenie do wizerunku takiej młodej, buntowniczej dziewczyny?
Nie wiem, jaka pani była piętnaście lat temu. Każdy inaczej się rozwija, ewoluuje, to moim zdaniem naturalne. Mam teraz 34 lata, nie 16. Trudno mi na to pytanie w ten sposób odpowiedzieć. Potraktowałam to zadanie jako wyzwanie, podeszłam do niego ambicjonalnie. I tak, naprawdę słuchałam wskazówek reżysera. Totalnie oddałam się w jego ręce, co mnie też trochę zwolniło z odpowiedzialności od tego, jak ostatecznie wszystko wypadnie.

Występ u boku znanych i doświadczonych aktorów, jak np. Iwona Bielska (na zdjęciu obok), dla amatora na pewno nie jest prosty. Oni poza talentem mają 
doświadczenie, ukończone szkoły teatralne. Bycie naturszczykiem ma swoje plusy, ale naturszczyk bazuje przede wszystkim na swoich zdolnościach, instynkcie. Były obawy, skrępowanie podczas takiej konfrontacji?
Na początku faktycznie czułam się skrępowana wobec innych aktorów, ale mam w sobie ducha sportowego, takiego biegacza sztafetowego. Zresztą to sportowe podejście do wielu spraw jest u mnie tradycją rodzinną. Wiedziałam, że tworzymy jedną drużynę i muszę dać z siebie wszystko, aby wypaść jak najlepiej, żeby całość była OK.

Wypadło bardzo dobrze, recenzje były wręcz entuzjastyczne, skąd więc ta stanowcza „obrona” przed aktorstwem? Przecież nawet wcześniej miała już pani pewien kontakt ze sceną, wiele lat temu, podczas musicalu „Metro” w Teatrze Buffo. Opinie po „Słowniku...” były na tyle pozytywne, że niejeden mógł pomyśleć: Doda aktorką? Czemu nie.
Nie. Bo samo granie jest męczące! Szybko nauczyłam się swojej roli, to prawda, ale odgrywanie tego samego po dziesięć razy... Sztuka jest ciekawa, ale grana jest od dwóch lat. A ja lubię, jak codziennie dzieje się w moim życiu coś innego i jako piosenkarka to odnajduję. Na koncertach czuję też bliski kontakt z publicznością.

Na scenie tego kontaktu nie ma? Przecież na widowni mamy prawdziwą publiczność.
No właśnie w teatrze takiego kontaktu nie czuję, publiczność to trochę taka czwarta ściana. Czasem chciałabym się z nimi pośmiać, a nie mogę! A grania w tej sztuce nie da się porównać ze wspomnianym musicalem, gdzie jest śpiew, taniec, dużo ruchu. Co do recenzji po sztuce... Idę przez życie nie po to, aby żyć wedle opinii innych. Wybieram to, co uznaję, że jest dla mnie dobre i czego sama chcę.

To skąd decyzja o zagraniu w filmie Władysława Pasikowskiego „Pitbull. Ostatni pies”, który zobaczymy w kinach od 15 marca? Wprawdzie nie ma tu już teatralnych desek, ale też trzeba grać.
To wynik, pokłosie fali dobrej energii po sztuce „Słownik...”. Na premierze pojawili się ludzie z branży filmowej i zaczęliśmy rozmawiać o nowych projektach. Tak zrodziła się koncepcja mojego udziału w tym filmie.

W dalszej części:

  •  Kto na propozycję zareagował entuzjastycznie, co zresztą przekonało artystkę, że warto spróbować
  • Jakie plany ma Doda, i to jeszcze przed wakacjami
  • Doda i film o jednostce wojskowej
Pozostało jeszcze 35% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Magdalena Nowacka-Goik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

55,00 110,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Kurier Lubelski online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej! Tylko do 3 lipca!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.