Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Artur Drożdżak

Przed gwałtem stawiał w klubie drinki. Studentka z Krakowa dała się skusić...

Podejrzany 52-letni Jan R. za gwałt będzie odpowiadał w warunkach powrotu do przestępstwa. Teraz grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności Fot. 123rf Podejrzany 52-letni Jan R. za gwałt będzie odpowiadał w warunkach powrotu do przestępstwa. Teraz grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności
Artur Drożdżak

To miało być zwykłe wyjście do klubu na krakowskim Kazimierzu, ale dla Moniki skończyło się fatalnie. Miły pan, który stawiał jej drinki, był w przeszłości karany za gwałt. Poznanej w knajpie 19-latki też nie oszczędził.

Monika do końca nie jest pewna, jaki był rozwój wypadków tamtego feralnego dnia. Pamięta wizytę w lokalu, interesującą rozmowę z 52-latkiem, który nie był nachalny, zaczepny czy agresywny. Nie wyklucza, że dlatego zgodziła się pójść do jego mieszkania w styczniowy wieczór tego roku. A może zawlókł ją tam siłą? Nie jest pewna.

Potem nie kontrolowała sytuacji, stan upojenia alkoholem był na tyle duży, że nie mogła się obronić, kiedy gospodarz mieszkania zaczął ją gwałcić. Następnego dnia rano zgłosiła w komisariacie na ul. Lubicz, że została wykorzystana seksualnie przez nieznanego mężczyznę.

Po kilku dniach Jan R. został zatrzymany i aresztowany. Za gwałt odpowie w warunkach recydywy. Grozi mu 15 lat więzienia. Śledztwo cały czas toczy się w krakowskiej prokuraturze.

Gwałt przed laty

Można zaryzykować twierdzenie, że 19-latka miała i tak więcej szczęścia niż Ukrainka, którą Jan R. 16 lat temu potraktował w mało elegancki sposób. To bardzo łagodne określenie tego, co zrobił, bo sześć godzin gwałcił swoją ofiarę w opuszczonej budzie na obrzeżach miasta.

Przyszły gwałciciel urodził się w Miechowie, a mieszkał w Szczepanowicach pod Krakowem. Sąsiedzi mieli o nim dobre zdanie. Lubiany, nie awanturował się, pomagał innym, gdy była taka potrzeba. Wzbudzał zaufanie. Galyna S. była w Polsce od dwóch miesięcy i ściągnęła córkę Tatianę z Ukrainy. Potrzebowały gotówki, niestety, trafiły na drania, który oczarował je swoją ofertą. Mówił, że za dzień przy zbiorze truskawek daje 50 zł. Zgodził się wziąć tylko Tatianę, bo twierdził, że już wcześniej zatrudnił dwie Polki i jedną Ukrainkę.

Obiecywał robotę przez 2-3 tygodnie, nocleg, wyżywienie. Tatiana będzie mogła, tak zapewniał, jeździć w weekendy do matki. Przedstawił się jako Andrzej B., kiedy Galyna chciała, by pokazał swój dowód osobisty wykręcił się, że go nie ma przy sobie. Podał za to numer telefonu do miejscowości Stare Słomniki. Ukrainki naiwnie uwierzyły, że da im zarobić.

Czytaj więcej:

  • Była naga, kiedy zobaczyła w oddali pracującą parę osób i dobiegała do nich z krzykiem.
  • Czy krakowski sąd uwierzył w wersję pokrzywdzonej?
Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Artur Drożdżak

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Anna Krupińska

Kary są śmiesznie niskie za coś takiego powinni wysyłać do kamieniołomu, 5 tyś. to chyba jakaś kpina..

plus.kurierlubelski.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

55,00 110,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Kurier Lubelski online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej! Tylko do 3 lipca!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.