Wiedźmy i guślarki. Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie

Czytaj dalej
Fot. Biblioteka Narodowa/domena publiczna
MAREK PODGAJNY

Wiedźmy i guślarki. Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie

MAREK PODGAJNY

„Lublin, to miasto magiczne”, te słowa słyszymy bardzo często, ale o rzeczywistych „czarodziejskich” i „magicznych” wydarzeniach wiemy niewiele. Teraz możemy wiedzieć więcej, dzięki książce Magdaleny Kowalskiej - Cichy: „Magia i procesy o czary w staropolskim Lublinie”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Episteme.

Sprawy dotyczące wiary, a takimi przecież były posądzenia o magię, czary i gusła, w końcu średniowiecza były sądzone przez sądy kościelne. Polska szczyci się tym, że była „państwem bez stosów”. Czy rzeczywiście? Nie do końca. W 1232 roku powołano Święte Officjum, czyli Inkwizycję ścigającą heretyków - odstępców od jedynej słusznej wiary, prowadzoną przez dopiero co uformowany zakon dominikanów. Zaczęło się we Francji, od albigensów i katarów. Biskupowi zadano pytanie: „Jak oddzielić wiernych od niewiernych?” Odpowiedział: „Zgładzić wszystkich, Bóg ich osądzi.”

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
MAREK PODGAJNY

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.