Katarzyna Kachel

Wojciech Jagielski: Nigdy nie miałem swojego miejsca na zawsze

Indie szalenie się zmieniły. Zadeptali ich turyści, dopadła globalizacja Fot. Archiwum Polska Press Indie szalenie się zmieniły. Zadeptali ich turyści, dopadła globalizacja
Katarzyna Kachel

Wszystko, przed czym całe życie uciekałem, dopadło mnie tam, gdzie się ukryłem - mówi hipis „Święty”, bohater najnowszej książki Wojciecha Jagielskiego „ Na wschód od zachodu”. Przed czym uciekał i czego szukał w Indiach?

Pan już znalazł swoje miejsce na ziemi?

Było kilka takich miejsc, choć wcale ich nie szukałem. Żadne jednak nie było mi dane raz na zawsze.

Nie chciał Pan w żadnym z nich zostać do końca życia?

Może i chciałem, ale to nie było możliwe. To człowiek dopasowuje się do warunków, a nie warunki do człowieka. A poczucie, że jest się u siebie, nie zawsze zależy wyłącznie od miejsca, ale od nas samych.

Pytam, bo Kamal, bohaterka Pana książki, przez cztery miesiące szukała idealnego miejsca na urodzenie dziecka, wierząc, że ono będzie determinować jego los. Rozumie Pan takie intencje?

No właśnie nie. I to był mój główny problem z dziewczyną, której pojechałem szukać w Indiach. Nie potrafiłem zrozumieć jej wyborów, nie umiałem wejść w jej skórę. Kamal porzuciła dwa fakultety, mieszkanie w Warszawie, by prowadzić życie tak odmienne od mojego, że zabrakło mi wyobraźni, by je opisać.

Miałam wrażenie, że Kamal też do końca siebie nie rozumie. Nawet kiedy pyta ją Pan, czy jest szczęśliwa, nie wie, co odpowiedzieć.

Pierwszy raz w życiu zadałem bohaterowi takie pytanie. Wynikało to z mojej bezradności. Kamal wyruszyła w drogę do Indii, bo dobrze wiedziała, co chce odrzucić, a co znaleźć. To kobieta bardzo wyczulona na niebezpieczeństwa, które zagrażają jej wolności. Dlatego żyje w ciągłym ruchu, w podróży, by „znów nie zzachodnieć”, by być jak najdalej od cywilizacji.

I dlatego mówi matce: „Boję się być w jednym miejscu, żeby nie zapomnieć, po co tu przybyłam”.

Zwykle, kiedy mówimy „jestem u siebie w domu”, czujemy spokój, błogostan. Ona nie chciała sobie na takie uczucie pozwolić. W tym zresztą przypomina wielu podobnych, którzy wybierają drogę, nie tryb osiadły. Ruch, nie stagnację.

Mówi Pan o niej, że jest z innego plemienia, tak jak i Pana żona, która jest autorką rozdziału o Kamal. Do jakiego plemienia by się Pan przypisał?

Z dalszej części tekstu dowiesz się:

  • do jakiego plemienia przypisałby się Jagielski
  • dlaczego fenomen hipisów jest tak bliski Jagielskiemu
  • dlaczego jeden rozdział książki napisała jego żona
Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Katarzyna Kachel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.