Wybieramy najlepszych sportowców 2017 roku: To był udany rok

Czytaj dalej
Krzysztof Nowacki

Wybieramy najlepszych sportowców 2017 roku: To był udany rok

Krzysztof Nowacki

Przy okazji 56. Plebiscytu na Najlepszych Sportowców podsumowujemy rok 2017 w lubelskim sporcie. Jaki on był dla kolarstwa?

- To był jeden z najlepszych sezonów - mówi Janusz Pożak, znakomity przed laty kolarz, dzisiaj propagujący tę dyscyplinę w Lubartowie. - Najwięcej sukcesów, jak zwykle, odniosła drużyna Pogoni Mostostal Puławy, pod dowództwem trenerów Wojewódki i Świderskiego.

Młody kolarz Pogoni, Filip Maciejuk, sprawił w tym roku miłą niespodziankę, przywożąc brązowy medal z mistrzostw Europy w Bergen, w jeździe indywidualnej na czas juniorów.

PLEBISCYT SPORTOWY KURIERA LUBELSKIEGO. Etap wojewódzki

- Otarł się o srebrny medal (drugie miejsce przegrał o nieco ponad 1,5 sekundy - red.). Może początek wyścigu pojechał trochę za ostrożnie, ale to ciężko przewidzieć. Na pewno jednak ten rok był jednym z najbardziej udanych sezonów dla lubelskiego kolarstwa - podkreśla Pożak.

Maciejuk wystartował także w wyścigu ze startu wspólnego, ale przez upadek nie ukończył rywalizacji. 18-latek zdobył również złoty medal mistrzostw Polski juniorów w jeździe na czas, a także był siódmy na mistrzostwach Europy.

Inny zawodnik Pogoni Mostostal, Daniel Staniszewski, odniósł sukces w kolarstwie torowym. Wspólnie z Wojciechem Pszczolarskim wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy w madisonie (wyścigu amerykańskim). Był trzeci w Pucharze Świata w Manchesterze i zdobył złoto MP elity w wyścigu indywidualnym na 4 km na dochodzenie.

- Kilka lat temu Tadeusz Rybak, prezes Mostostalu Puławy, postawił na promocję przez kolarstwo. Dzięki temu klub ma pieniądze i szkoli sporo zawodników, z których można wybrać najzdolniejszych - twierdzi Pożak. - Małym klubom, które mają czterech, pięciu kolarzy, ciężko jest wychować najlepszych. A w Puławach jest duża grupa młodzików, którzy przechodzą cały cykl szkoleniowy, są pieniądze na zgrupowania. Gdyby był chociaż jeszcze jeden taki sponsor, to tych talentów mielibyśmy więcej - uważa Pożak.

Przed kolarstwem w Polsce, ale i na Lubelszczyźnie rysuje się jednak dobra przyszłość. - Po sukcesach Jaskuły mieliśmy ciszę. Pojawiali się pojedynczy zawodnicy. W końcu doczekaliśmy się Kwiatkowego, pojawił się Majka i nagle mieliśmy dziesięciu zawodników, którzy byli w czołówkach wyścigów. Kolarstwo znów stało się popularne. Sam organizuję wyścigi dla młodzieży Po Ziemi Lubartowskiej, które także są kuźnią talentów. Są to cykliczne zawody, w których młodzież może się sprawdzić z rówieśnikami. Poza tym w Zamościu organizowany jest Puchar Polski - dodaje Pożak.

Co roku przez Lubelszczyznę przejeżdża także Wyścig Solidarności, a w przeszłości gościliśmy u nas również Tour de Pologne. - Cieszyły się dużym zainteresowaniem. Bardzo wiele osób dopingowało zawodników na trasie. Społeczeństwo oczekuje więc takich imprez - uważa Pożak.

Podczas styczniowej, uroczystej Gali Kuriera Lubelskiego, przekonamy się czy wśród wyróżnionych sportowców znajdą się również kolarze.

PARTNERZY:

-----

Krzysztof Nowacki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.