Wybory 2020: Rekordowa liczba chętnych do pilnowania komisji wyborczych 12 lipca. Mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni gotowi na wybory

Czytaj dalej
Fot. Konrad Kozłowski
Marta Danielewicz

Wybory 2020: Rekordowa liczba chętnych do pilnowania komisji wyborczych 12 lipca. Mężowie zaufania i obserwatorzy społeczni gotowi na wybory

Marta Danielewicz

Rekordowa liczba osób chętnych do pilnowania komisji wyborczych w czasie niedzielnych, 12 lipca wyborów prezydenckich także w Wielkopolsce. - Jeszcze tylu osób zainteresowanych do pełnienia funkcji męża zaufania nie było - mówi Adam Kasprzak ze sztabu wyborczego kandydata KO, Rafała Trzaskowskiego. Mężowie zaufania chcą mieć pod kontrolą, czy w czasie prac komisji wyborczych nie dochodzi manipulacji i nieprawidłowości zwłaszcza przy liczeniu głosów. W tych wyborach bowiem każdy głos jest na wagę złota.

Sondaże mówią, że różnica pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim, kandydatem KO na ten urząd będzie niewielka. Idą łeb w łeb, a różnica pomiędzy nimi może wynieść nawet jeden punkt procentowy. Dlatego każdy głos jest na wagę złota. By nie doszło do manipulacji, czy nieprawidłowości przy liczeniu głosów, sztaby powołują mężów zaufania lub obserwatorów społecznych, którzy będą kontrolowali prace komisji wyborczych 12 lipca.

Czytaj: W niedzielę 12 lipca o godzinie 21.45 startuje nasz wieczór wyborczy na żywo. Spojrzymy na wyniki wyborów z perspektywy regionów

- W całej Wielkopolsce jest 2 tysiące komisji wyborczych, przy czym w zaledwie od 5 do 10 procent z nich nie mamy nikogo z naszego sztabu. Do nich właśnie kierujemy mężów zaufania. Z kolei tam, gdzie w składach 5, 7-osobowych komisji wyborczych jest dwóch, trzech naszych przedstawicieli, tam mężów zaufania nie wysyłamy

- mówi Adam Kasprzak ze sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego.

Ogromne zainteresowanie by być mężem zaufania

Jednak przy tych wyborach zainteresowanie, by zostać mężem zaufania jest ogromne. Każdy chce mieć pewność, że nie dojdzie do manipulacji, sfałszowania wyników lub przypisania głosów nie temu kandydatowi.

- Mobilizacja jest ogromna. Kontrola zawsze miała miejsce, ale w tym roku osób, które społecznie chcą pomóc jest zdecydowanie więcej - zapewnia Kasprzak.

Wybory już w niedzielę, 12 lipca.
Archiwum prywatne Jolanta Zujewska - mąż zaufania

- Zgodziłam się zostać mężem zaufania, bo wcześniej już byłam obserwatorem podczas wyborów samorządowych i członkiem komisji podczas wyborów parlamentarnych. Wiem, że członkowie komisji często idą na skróty, bo dotrzymanie wszystkich procedur wymaga czasu. Często przepisy wydają się członkom komisji po prostu dziwne - mówi Jolanta Zujewska.

Czytaj: Wybory 2020: Mateusz Morawiecki rozdawał w Wielkopolsce czeki. Burmistrz Chodzieży chciał wręczyć mu rachunek od mieszkańców

Podkreśla, że po pierwszej turze pojawiło się wiele opisów nieprawidłowości w pracy komisji czy głosów o dopisywanie "krzyżyków" w celu sfałszowania wyborów. Wielu internautów pokazywało zdjęcia swoich kart wyborczych, które nie miały np. wszystkich wymaganych pieczątek.

- Słyszeliśmy też, że członkowie niektórych komisji liczyli głosy przy użyciu długopisu, co też nie jest dozwolone - mówi Kasprzak.

- Wygląda na to, że w drugiej turze wyniki mogą być bardzo zbliżone i o wygranej może zadecydować całkiem mała liczba głosów. Dlatego warto dopilnować, żeby wybory były uczciwe i nie było pokusy np. unieważniania głosów konkurencji

- dodaje Zujewska.

Mężem zaufania będzie też jej córka, która na co dzień mieszka w Oslo. - Basia będzie mężem zaufania u siebie, w tamtejszej komisji wyborczej - dodaje Jolanta Zujewska.

Czytaj: Waldemar Witkowski, były kandydat na prezydenta Polski: W drugiej turze nie udzielam poparcia żadnemu z kandydatów

Mąż zaufania: będzie patrzył komisji na ręce

Arieta Prusak także zgłosiła się, by być mężem zaufania, bo jak mówi przy każdych kolejnych wyborach coraz więcej słyszy się o wielu błędach i nieprawidłowościach. Sama jest ich ofiarą.

Wybory już w niedzielę, 12 lipca.
Krzysztof Czechowski Arieta Prusak - mąż zaufania

- W czasie drugiej tury wyborów przebywam zagranicą w Holandii. Bardzo zależało mi na tym, by zagłosować korespondencyjnie, więc zgodnie z wytycznymi 29 czerwca, tuz po pierwszej turze zarejestrowałam się (miałam tylko ten jeden dzień) online, by głosować korespondencyjnie. Wniosek został przyjęty, a po 6 godzinach odrzucony. W lakonicznej korespondencji konsulat stwierdził, że ponieważ jestem zarejestrowana do spisu w Poznaniu mój wniosek jest nieważny. Pomimo moich pytań i ponagleń nie otrzymałam wytłumaczenia na temat tego co muszę zrobić, a w pewnym momencie konsul w Hadze w ogóle przestał odpisywać na moje maile - opowiada.

Podkreśla, że te wybory są dla niej wyjątkowo ważne i chcąc skorzystać ze swojego prawa do głosu skróciła urlop i przed niedzielą pojawi się w Poznaniu.

- Cała ta sytuacja, a także informacje, które czytałam o pomyłkach w liczeniu głosów z długopisami w rękach w komisjach wyborczych, o „zagubionych” kartach sprawiły, że postanowiłam zrobić wszystko, żeby mieć pewność, że mój głos, a także pozostałe nie zostaną zmarnowane i spędzić kilka godzin w komisji

- dodaje.

Mąż zaufania to mój obowiązek

Bycie mężem zaufania moi rozmówcy traktują jako obywatelski obowiązek. W przeciwieństwie do członków komisji wyborczych oni nie otrzymają wynagrodzeń za swój poświęcony na ten cel czas.

Zobacz: Darmowe jedzenie w jednej z poznańskich restauracji, jeśli frekwencja w niedzielnych wyborach w Poznaniu będzie największa!

Na czym polega praca męża zaufania?

- Mogę obserwować, co się dzieje, robić zdjęcia, nagrywać wideo, a moje uwagi muszą być uwzględnione w protokole. Czyli w praktyce mogę pytać o wszystkie nieprawidłowości, które widzę i zgłosić błędy/ewentualne oszustwa. Powinnam także otrzymać kopię protokołów obwodowej komisji wyborczej - tłumaczy Arieta.

Każdy, kto chciałby zostać mężem zaufania, musi się zgłosić do komitetu wyborczego swojego kandydata i wskazać lokalizację, w której może się znajdować w czasie liczenia głosów. Jeśli jednak nie chcesz występować z ramienia komitetu, możesz też zgłosić się na obserwatora społecznego z ramienia organizacji non profit, jak np. Ogólnopolski Strajk Kobiet czy Obywatelska Kontrola Wyborów.

Zobacz, gdzie brakuje mężów zaufania:

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Marta Danielewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.