Za mało młodych lekarzy w szpitalach

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Iwona Krzywda

Za mało młodych lekarzy w szpitalach

Iwona Krzywda

Jesienią regionalne placówki przygotowały dla absolwentów medycyny ponad 400 miejsc do nauki i pracy. Blisko połowa z nich została pusta.

W ramach październikowego rozdania tzw. rezydentur resort zdrowia zdecydował, że w małopolskich szpitalach za pieniądze z państwowej kasy będzie mogło kontynuować edukację 437 absolwentów medycyny. Do regionalnych placówek jesienią trafi jednak tylko 222 młodych lekarzy. Na pozostałe miejsca szkoleniowe przygotowane przez ministerstwo nie udało się znaleźć chętnych.

W efekcie w naszym województwie szkolenia nie rozpocznie m.in. żaden przyszły specjalista angiologii, geriatrii, kardiochirurgii, patomorfologii i rehabilitacji medycznej. Wolne zostały również rezydentury w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii, neonatologii, onkologii klinicznej, psychiatrii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej czy medycyny ratunkowej. Łącznie z 56 specjalizacji, które mieli do wyboru młodzi lekarze, wszystkie miejsca udało się zapełnić tylko w 22!

Czytaj więcej, a dowiesz jak duża jest skala problemu pustych miejsc na szpitalnych oddziałach. Czy uda się rozwiązać sytuację?

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Iwona Krzywda

Do redakcji Dziennika Polskiego dołączyłam w sierpniu 2015 r. Zajmuję się głównie ogólnopolskimi i lokalnymi tematami związanymi z systemem ochrony zdrowia oraz szkolnictwem wyższym.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

gosc

Odpowiadają za to "starzy lekarze" i urzędnicy, którzy od lat pozwalają żerować na młodych absolwentach i rezydentach. Lekarze po 6 latach medycyny, rocznym stażu odbywają dalsze wieloletnie szkolenia specjalizacyjne, w czasie których są bezwzględnie wyzyskiwani przez starszych "kolegów". Dobrze ułożony doktor zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, płacąc minimalne podatki dochodowe - znane są przypadki ryczałtowego opodatkowania specjalistów na poziomie kilkaset złotych miesięcznie. Dla rezydentów, którzy wykonują ogromną część zadań w ramach podstawowej opieki medycznej system pozostawia 3 tys. zł miesięcznie. Podobny wyzysk dotyczy średniego personelu medycznego. Większość lekarskich usług to nie neurochirurgia na otwartym mózgu itp., za które wybitnemu specjaliście należą się wielkie pieniądze. Cykl kształcenia za pieniądze podatnika i późniejszy, czeladniczy system powinny znacznie szybciej zapewniać młodym rezydentom umiejętności pozwalające na praktykowanie i zarabianie adekwatne do zdolności i nakładów poniesionych przez lata nauki. Od lat jednak patologiczny układ pozwala na ich wieloletnie wykorzystywanie przez korzystających z synekur "starych".

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.