Żeby zarobić na wiatrakach, najpierw trzeba trochę wydać

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Żeby zarobić na wiatrakach, najpierw trzeba trochę wydać

Tomasz Rusek

Pięć wiatraków koło Lubicza, Lipich Gór czy Bronowic chce postawić szczecińska spółka. Dla Strzelec oznaczałoby to rocznie 300 tys. zł więcej w budżecie. Ale są też minusy.

Czyżewo. Niecałe 4 km od Strzelec. Trzy wiatraki widać z daleka. Dostrzec można je nawet na zdjęciach lotniczych w internecie - wysokie na 150 m konstrukcje rzucają na pola wyraźny cień. Nic dziwnego: 150 m to jak dwa Lubuskie Urzędy Wojewódzkie w Gorzowie postawione jeden na drugim.

Jedziemy na miejsce. Z trzech wiatraków pracują dwa. Jednostajny szum słychać z ponad 100 m. Bliżej nie podjeżdżamy. Zatrzymują nas tabliczki z ostrzeżeniem, że to groźne dla życia i zdrowia. „Niebezpieczeństwo śmiertelnego porażenia prądem!” - czytamy m.in. na słupie przy drodze dojazdowej.

CZYTAJ DALEJ:

  • Będziemy analizować sytuację, zapytamy firmę o szczegóły inwestycji, by ocenić, czy rzeczywiście wiatraki mogą w gminie powstać zgodnie z ustawą - mówi burmistrz Mateusz Feder. 
  • Mieszkańcy zablokowali budowę wiatraków w Różankach i Janczewie. 
Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Tomasz Rusek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.kurierlubelski.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.